Na Palikota nie głosowałem. Nigdy.W czasie Marszu Niepodległości chyliłem czoła przed mickiewiczowskim tłumem skandującym Znajdziemy młota na Palikota! Ale jest coś czego nie lubię bardzo bardzo, wręcz przeokrutnie bardzo. Mówiąc językiem poprawności politycznej (tfu!), nie jestem entuzjastą hipokryzji i obłudy.
Palikot robi dziś w Sejmie swój cyrk. Nie pierwszy, nie ostatni raz. Po penisach i świnskich ryjach przyszedł czas na zapalanie jointa. Na dzień dobry zaznaczę: nie paliłem, nie palę i nie zamierzam sięgać po żadne zioła, hasze i te klimaty. Zwyczajnie nie jara mnie to. Z drugiej strony, w dobie dostępności alkoholu, papierosów, kawy a nawet nie penalizowania samobójstw, trudno mi znaleźć merytoryczne argumenty przeciwko jakiejś formie legalizacji marihuany. Jeśli nie można czegoś pokonać, to może warto to chociaż ucywilizować.
Wracając jednak do naszego cyrku. Tak, cyrku, bo dzisiejszy Sejm trudno uznać za instytucję poważną. Jasne, konstytucjonaliści, uczciwi konserwatyści i inni będą bronić powagi gmachu przy Wiejskiej. Dla mnie jednak nie zapisy prawa a praktyka świadczą o powadze danego urzędu lub jej braku. Jeśli kolega posuwa dziewczynę swojego przyjeciala to jest zwykłym śmieciem. I nieważne czy ubierze koszulkę Jestem uczciwy i szanuję mych kolegów czy też bije 54 pokłony w kościele w niedzielę. Czyny nie słowa!
W kontekście czynów trudno uznać Sejm za instytucję poważną. Mało to było przypadków nadużywania alkoholu w Sejmie? Mało było kupczenia stanowiskami? Ktoś powie: Ale takie jest życie, taka praktyka! Jasne, będzie miał rację. Ale skończmy wtedy z tym festiwalem obłudy pt. powaga i autorytet Sejmu. Zresztą, w badaniach rodacy od lat oceniają Sejm we właściwy sposób. O Kwaśniewskim w Charkowie czy na Ukrainie, przez grzeczność, wyjątkowo nie wspomnę.
Palikot Palikotem, czas płynie, polski dług publiczny rośnie, a my musimy zająć się jeszcze Szanowną Panią Marszałkinią (eh ten nowolewicowy język...) Ewą Kopacz. Druga najważniejsza osoba w państwie przemówiła bowiem:
- Dla pana posła to tylko promocja, czy happening, ale dla mnie, Marszałka Sejmu, to konieczność podjęcia działań, które będą zmierzać do tego, że to jest państwo prawa -
Ponadto jak czytamy na jednym z portali informacyjnych: Marszałek Sejmu złożyła do prokuratury zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa, poinformowała też o sprawie Prokuratora Generalnego.
Na II roku prawa nauczyłem się kilku rzeczy. Obudzony o 3 nad ranem, na pytanie definicja przestępstwa, wyrecytuję: Czyn kryminalny bezprawny, społecznie szkodliwy, zawiniony, o stopniu społecznej szkodliwości większej niż znikomej. Przestępstwo od wykroczenia odróżnia skala społecznej szkodliwości czynu. Jaka jest społeczna szkodliwość tego, że Palikot zajarałby sobie jointa? Moim zdaniem znikoma.
Jestem przekonany, że społeczna szkodliwość zdrowotnych ustawodastwa obecnego rządu jest znacznie większa. A to, że zotały one przyjęte zgodnie z prawem to tylko i wyłącznie kwestia rozkładu szabel w Sejmie. Dziś jest taki, jutro może być inny. Podobnie może być zresztą z legalizacją marihuany.
Najzabawniej jednak robi się, gdy w obronie "państwa prawa" występuje przedstawiciel(ka) partii obecnie rządzącej. Partii Mirów, Zbychów i afery hazardowej. O państwie prawa chce nas pouczać kobieta, której partyjni koledzy kupowali głosy przy wyborach w Wałbrzychu. O zasadach, o wartościach mówi kobieta, która zatrudniała sobie po znajomości studenta V roku prawa (bynajmniej nie medycznego) z pensyjką 3-4 tys polskich złotych w Ministerstwie Zdrowia. Jak dla mnie na kabaret zdecydowanie za wcześnie.
W tym wszystkim dochodzimy do kilku wniosków. Palikot jest w swoim żywiole, robi happeningi, cyrki, słowem - utwardza swój elektorat. Nie mój cyrk, nie moje małpy. Platforma jak zawsze sili się na partię zdroworozsądkową, odpowiedzialną i jak zawsze jest przy tym mega obłudna. Nie mój burdel, nie moi zawodowy kłamcy. A jak jak zawsze po prostu wyraziłem swoje zdanie bo to mój kraj i moje prawo. Jeszcze...
Miłego dnia :)
20.01.2012 15:09
65
Adwokat diabła, czyli przeciwko platformowej obłudzie
skomentuj
Komentarze do notki65 |Zgłoś nadużycie
-
@windofchange
-
@autor
Prawo dotyczące narkotyków w Polsce jest ułomne i kalekie.
Nie wolno uprawiac, nie wolno sprzedawać, ale wolno posiadać.
No i zapalić...
-
@ UFKA
Pretensji bym do niego nie miał. Wszak chodziłoby w tym konkretnym przypadku o mój namacalny interes. Natomiast sytuacja, w której ktoś taki dzwoniłby na policję (w dzisiejszych czasach za stosowniejsze uważam "milicje") byłaby zabawna/smutna (niepotrzebne skreślić)z punktu widzenia moralnego.
Ergo: pani Kopacz zrobiła co zrobiła - jest to zgodne z prawem. Jest jednak przy tym równie obłudne tak jak postawa mojego, na szczęście niedoszłego, sąsiada.
-
@Wayne G
Prawo prawem, rzeczywistość rzeczywistością.
Tak jak napisałem, nie paliłem, nie palę i nie zamierzam. Moje spojrzenie wynika też ze sportowego trybu życia jaki staram się prowadzić. Ale jeśli już zgłębia się w temat to ciężko jest wg. mnie wybronić państwowe zakazy i dopuszczenia w sprawie konkretnych używek.
Zgodzę się z tym, że powinniśmy pójść w jakąś stronę. Albo zwalczać, zwalczać i jeszcze 95 razy zwalczać, albo próbować jakoś to ucywilizować.
Obawiam się, że wybór jest jednak zero jedynkowy. Jak to mawiał poeta, albo jest się w ciąży albo nie.
-
no dobrze, ale o co Panu wlasciwie chodzi ...?
bardzo chaotyczny wpis,
Cytuje:
"Mało to było przypadków nadużywania alkoholu w Sejmie? Mało było kupczenia stanowiskami? Ktoś powie: Ale takie jest życie, taka praktyka! Jasne, będzie miał rację"
ten fragment jest juz okazem myslenia infantylnego. Pisze Pan tak, jakby mial Pan jeszcze pare lat do matury.
Nie wiem po co Admin umiescil to na gorze SG - aby pokazac, jak slabowici na umysle sa Mlodzi Wyksztalceni z Wielkich Miast ?
alez my to wszyscy wiemy !
Gdyby bylo to normalne polskie pokolenie - juz niekoniecznie pokolenie Kolumbow i rtm.Pileckiego, ale np. Odwilzy 56 czy Karnawalu 80 - wrogowie naszego kraju bezkarnie nie cieszyliby sie posiadaniemo aparatu panstwa, a na manifestacje "smolenskie" przyszlyby setki tysiecy ludzi, jak kiedys na pogrzeb ks.Popieluszki. Natomiast taka chewra i chołota jak palikociarstwo mialaby poparcie (i zainteresowanie!) podobne jakie maja skini, czyli bliskie zera
Obecna generacja to pokolenie Mamony, MAK-a i Donalda. Wszyscy żrą takie same burgery wysmazone codziennie w Wyborczej. Co Moskal powie, to nadredaktor podzyruje, a mlodzi wyksztalceni lykna i powtarzaja jak papugi.
Sorry, przepraszam jesli Pan czuje sie urazony tym co pisze, ale powinien Pan jeszcze dlugo sie uczyc, uczyc i uczyc; czytac, czytac i czytac, a potem zabierac glos.
Gwarantuje Panu, ze na rozmowe o palikociarstwie, gdy dojdzie Pan do pewnego poziomu wiedzy, nie bedzie sie Panu chcialo poswiecic nawet odrobiny sliny. Ani nawet 10 minut cennego czasu wlasnego zycia.
Wie Pan co naprawde warto robic ? Budowac "arke przed potopem" jak o tym mowil Jacek Kaczmarski, bard wielopokoleniowy. Czyli czytac i uczyc sie, uczyc sie i czytac. Raczej nie tego, co wskazuja pseudoautorytety mediow mainstreamu, ale trzeba poszukac - np.Fronde, wziac do reki Tatarkiewicza, Dostojewskiego, dialogi Platona ................
rowniez milego dnia zycze :)))
-
@windofchange
Mnie ta sytuacja przypomina używanie przez medycynę larw much plujek do oczyszczania ran. Larwy radzą sobie lepiej z bakteriami, niż najlepsze lekarstwa i zabiegi medyczne. A robią to wyłącznie po to, żeby się najeść.
-
@windofchange
Nie wyboldowałeś najważniejszego:
W dobie dostępności alkoholu, papierosów, kawy a nawet nie penalizowania samobójstw, trudno mi znaleźć merytoryczne argumenty przeciwko jakiejś formie legalizacji marihuany.
-
@windofchange
Społeczna szkodliwość czynu byłaby trudna do określenia, lecz niewątpliwie duża. Co więcej, zamiar popełnienia takowego czynu, ogłaszany publicznie, jest również szkodliwy w sposób wcale nie znikomy.
Aczkolwiek można by dyskutować, czy któryś-tam z kolei gach jest w stanie popsuć bardziej reputację damie nienajcięższych obyczajów?
-
0
Raczej zająłbym się przypadkową(?) zbieżnością czasową akcji Palikota w powiązaniu z wieloma problemami, które ma, i funduje społeczeństwu, Rząd. Czy przypadkiem nie chodzi o efekt rozproszenia ?
-
@windofchange
Pani Kopacz bezczelnie kłamała przemawiając w Sejmie o przesiewaniu ziemi w Smoleńsku i udziale polskich patomorfologów przy sekcjach zwłok w Moskwie, a Pan się dziwi jej obłudą w ww sprawie.
Została Marszałkiem Sejmu nie przypadkowo, gdyby coś się przytrafiło Bronkowi(gdyby gdzieś poleciał....), władza musi trafić we "właściwe" ręce, tak jak w przypadku sukcesji po "wypadku" śp. L.Kaczyńskiego trafiła w ręce właściwe.
-
Przodem do nie naszych Polskich śmieci.
Ponoć śmieci to cenny surowiec pierwotny,wtórny lub nawet powtórny i co najciekawsze tym cenniejszy im dłużej w obrocie.Polska to piękny polityczny plener równo wyściełany z prawa i z lewa gnijącą masą tego co kiedyś było czymś a teraz udaje ,że tym nadal jest.Ta bądż co bądz nader groteskowa poza ukazywania czegoś co niby istnieje ,ale nie koniecznie tak być musi unosi się jak ten suty zapaszek smrodu co jakoby zwany miał był powietrzem a okazał się zwykłym gułanem.Zapewne "mądre" polityczne oko wnet zauważy iż jakoś omijam centralny punkt tego osobliwego wysypiska i to prawda bo "super to coś "to lepiej obejść z boku.Problem takiego dość obscesowego występu jest taki ,że kiedyś "ten większościowy" niektóry z was stanie przed dylematem wyrzucić czy nie wyrzucić swoje nie Narodowe wrogie myślenienie do tego i tak już przepełnionego nienawiścią smrodliwego psującego się w sposób ciągły organu.Ktoś być może kiedyś też zapyta wprost , wręcz lub po prostu PO-swojemu ładujesz ładujesz aż cię w końcu zamkną? I to jest chuba ta realna puenta i zarazem prawda niezbita iż takie wysypisko w końcu należy zamknąć , przykryć by się ponownie odrażająco nie odrodziło.
Wielki już czas zamknąć i przykryć to PO-smrodujące na cały Polski kraj "gnijące powietrze"
PS
Dla mnie jest nadzieja bo jestem zwykłym ładowaczem a nie tą śmierdzącą mazią co ją wyrzucam.
-
@grabic
"... zbieżnością czasową akcji Palikota w powiązaniu z wieloma problemami, które ma, i funduje społeczeństwu, Rząd."
Palikot zarzucał ostatnio Tuskowi, że upublicznienie stenogramów IES ma pełnić rolę odwracania uwagi społeczeństwa od problemów rządu Tuska.
-
@melgibson
Gdy już twierdzisz, że coś jest chaotyczne to postaraj się przynajmniej uporządkować swój wpis w takim stopniu, jak ten do którego sie odnoisz.
Będziesz dzięki temu nieco bardziej wiarygodny:)
-
@windofchange
Zgadzam się, choć nie bardzow wiem po cóż łączysz najnowszy pomysł Palikota z nieudolnością PO?
W sprawie meritum sądzę, iż zamiast penalizować należy opodatkowywać, zarówno narkotyki jak i prostytucję.
-
Kopacz ma racje
Nie jest wazne z jakiej parti pani Kopacz pochodzi - tym razem wystepujac jako marszalek sejmu ma racje po swojej stronie
-
palikot, ,tylko tak mogę otym czymś pisać,
a z reszta ,nie chce mi się głowy zaprzątać tym ,
-
@dunczyk
Kopacz ma rację. Żałobnicy odchodzą a kopacz robi swoje.
-
autorze
ciekawy wpis, ale wszystko w nim się rozbija o przymiotnik "znikomy".
Koncepcja, że w prawie rozróżniamy czyny o znikomej i nieznikomej społecznej szkodliwości jest ułomna u źródła. Dopóki polskie prawo będzie akceptować tego potworka dopóty mieć będziemy parodię wymiaru sprawiedliwości i niepowagę stosowaną sądów i Sejmu.
Reszta to tylko konsekwencje głupoty u źródła...
-
@
Ależ tu nie chodzi o tego marnego jointa, tylko o świadome i zapowiedziane naruszenia prawa w sejmie czyli powagi instytucji za prawo odpowiedzialnej.
Przykład:
Posiadanie kochanki jest rzeczą naganną, ale dość często występującą.
Natomiast ostentacyjne zaproszenie kochanki na obiad rodzinny (z dziećmi i teściami) > żeby upokorzyć żonę - to haniebne. Nawet jeśli żona jest zołzą.
-
@ windofchange
Drogi Panie, daj Pan spokój z tym Palikotem. To jest zwykła wrzutka medialna, aby odwrócić kolejny raz uwagę od spraw ważnych.
Kogo obchodzi co palikom pali i gdzie. Może nawet odlać się na gmach Sejmu.
Dla mnie to zwykły wybryk chuligański, a takich wypadkach powinna zająć się tym Policja. To wystarczy na takiego „polityka”.
Zastanawiam się tylko od czego jest straż marszałkowska – cała w lampasach i zwieszonymi kutasikami sznurów paradnych. Oni powinni reagować na palenie w miejscach na to nie przeznaczonych obojętnie czego. Mogą sprawcę nawet ująć i zatrzymać na takim pospolitym wykroczeniu. Widać gołym okiem , że to spektakl dla odwrócenia uwagi. To tylko żałosny incydent i nie powód do pisania notek. Są ważniejsze sprawy.
-
@autor
Jeśli kolega posuwa dziewczynę swojego przyjeciala to jest zwykłym śmieciem.
Mlody czlowiek, a juz rzuca oklepanymi sloganami. Jesli oboje chca, to nic w tym zlego. Ba, widocznie ta dziewczyna popelnila blad zadajac sie z tym chlopcem.
Calosc tekstu, oklepane i zaslyszane bzdety z gazetek lokalnych. Tabloid.
A jak jak zawsze po prostu wyraziłem swoje zdanie bo to mój kraj i moje prawo. Jeszcze...
Jasne, tylko po co tutaj? Pompatyczne wyznanie, moj kraj, etc.
-
@melgibson
Szanowny Panie, nie mi oceniać poziom mojego myślenia. Kompletnie nie rozumiem po co ten komentarz o Młodych wykształconych etc. Gdyby postanowił Pan zagłębić się trochę w moje wpisy, ew. zapytał mnie prywatnie, to wiedziałby by Pan, że na PO czy Palikota nigdy nie głosowałem. Wiedziałby by Pan również jaki mam stosunek do lemingów, alternatywnej młodzieży i całego tego światka.
Ale odpowiadając na Pana pytanie: chodzi mi o zasady. Chodzi mi o hipokryzję Partii rządzącej. Pana zapewne słusznie bulwersuje stosunek rządu do śledztwa smoleńskiego (mnie również). Mnie zaś przede wszystkim irytuje szerszy problem jakim jest platformowa moralność. Przejawia się ona na wielu płaszczyznach. Dziś postanowiłem przedstawić jedną z nich. Tylko tyle i aż tyle. Myślę, że trzeba o tym pisać/mówić bo to choroba, a co gorsza zakaźna. Mojego bloga czytają różni ludzie, różni znajomi. Jeśli którykolwiek z nich dzięki wypisanym tu słowem nie skreśli PO w następnych wyborach to będę wielce rad.
Sugestie o uczeniu się, bez krzty ironii, biorę sobie do serca. Myślę, że każdy uczciwy człowiek zrobiłby podobnie.
Pozdrawiam!
-
@yarc
Coś w tym jest. Ciekawe porównanie. Dziękuję bardzo!
-
@Albina Siwa
Myślę,że temat legalizacji różnych używek zasługiwałby na osobną notkę. Być może w przyszłości, zobaczymy! Pozdrawiam
-
@rasdwatszy
Jeśli za ową damę uznamy Sejm to obawiam się, że jedynie remont generalny (i nie idzie o wystrój gmachu przy Wiejskiej) mógłby pomóc. Koń jaki jest każdy widzi.
Co do społecznej szkodliwości. Tu ponownie należałoby wejść w spór co do legalizacji narkotyków in general. Pamiętajmy, że w tym przypadku nie mamy do czynienia z pączkującym problem, ale z realną kwestią, która dotyczy lekką ręką kilkuset tysięcy Polaków. Pamiętajmy, że prawo antynarkotykowe było tworzone w konkretnych warunkach społeczno-politycznych. Wreszcie musielibyśmy jasno określi jakie dobro, jaka wartość społeczna zostają naruszone. A czy słusznie i dlaczego już spór natury ideologicznej.
-
@grabic
Co do samego Palikota to wciąż zastanawiam się czy to wyrafinowana gierka PO, mająca na celu zagospodarowanie tzw. lewicowo- liberalnej strony sceny politycznej czy autorski, niezależny plan ekscentrycznego milionera.
A to, że nasz (tfu!) rząd jest mistrzem łopatologicznego PR-u i tematów zastępczych to sprawa jasna jak równikowe słońce.
Szkoda, że tak mało ludzi to widzi. Pozdrawiam!
-
@Stopayeti
Od 2007 roku mrożę szampana i czekam na klęskę platformowej nawałnicy.
-
@marekm73
Łączę bo to w moim odczuciu świetna okazja do pokazania platformowej hipokryzji. Oto o prawie i wartościach mówi kobieta z partii afery hazardowej i wyborczych matactw z Wałbrzycha. Niestety, nie każdy czyta salon24.pl i nie każdy o grzeszkach Platformy w wystarczającym stopniu słyszał.
Co do dróg rozwiązania problemu narkotyków to myślę,że się zgadzamy. Pozdrawiam
-
@dunczyk
Z punktu widzenia prawnego czy szerzej karnoprawnego ma rację. Zgoda. Ale czy ma legitymację moralną? Śmiem wątpić.
-
@baronfirulet
Sama koncepcja społecznej szkodliwości czynu wywodzi się chyba z doktryny radzieckiej. Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić. Tak czy siak dziękuję za głos w dyskusji, na pewno poczytam jeszcze o tym o czym Pan wspomniał.
-
@eska
Zgoda, ale czy obecny Sejm ma jakąkolwiek powagę lub autorytet? Myślę,że badania opinii publicznej jednoznacznie odpowiadają na to pytanie.
-
@Harcownik
10 % w wyborach to dla mnie wystarczający powód by tej postaci poświęcić w konkretnej sytuacji trochę konkretnej uwagi.
Zapewne, są znacznie ciekawsze sprawy vide służba zdrowia, podatki, pozycja międzynarodowa Polski. Ale tym razem napisałem o Palikocie i platformowej obłudzie bo poczułem taką potrzebę.
Pozdrawiam
-
@Eternity
Szanowny Panie, jak zaznaczyłem w jednym z pierwszych wpisów: ja nie zupa pomidorowa i nie każdemu muszę smakować. Jeśli nie jest Pan kontent z tej notki to zapraszam do lektury innych blogów. Myślę,że na tak obszernym portalu znajdzie Pan coś dla siebie. A za głosy krytyczne mimo wszystko serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam
-
@windofchange
melgibson
Szanowny Panie, nie mi oceniać poziom mojego myślenia.
Ty jestes studentem prawa?
nie pisze sie: nie mi, lecz nie mnie.
-
@Eternity
Tak, w zasadzie w tym roku bronię się i kończę. Niestety, nie jestem studentem polonistyki. Co oczywiście nie zwalnia mnie z pracy nad lepszą gramatyką i interpunkcją. Tu akurat biję się w pierś i obiecuję w niedalekiej przyszłości poprawę :)
-
temat zastępczy !!!
pajacowanie Palikota to nic innego jak tylko odwrócenie uwagi społeczeństwa od naprawdę ważnych tematów, które są niewygodne dla Tuska
-
@windofchange
Mam nadzieję, że się Pan nie broni z prawa karnego.
W istocie o tym czy czyn zabroniony jest przestępstwem czy wykroczeniem decyduje ustawodawca, zaliczając go do konkretnej kategorii, kierując się stopniem społecznej szkodliwości in abstracto. Stan prawny w sprawie narkotyków mamy w miarę jasny - nie wolno posiadać, nawet na własny użytek (co prawda Sąd Najwyższy trochę mieszał i twierdził że np. używanie nie jest posiadaniem - ale się ostatnio zreflektował, por. Uchwała SN I KZP 24/10). To, że posiadanie jest karane jako przestępstwo wskazuje, że ustawodawca takie zachowania uważa za wysoce szkodliwe.
Ja bym nawet powiedział że takie posiadanie narkotyków przez posła w Sejmie in concreto jest właśnie bardziej szkodliwe społecznie niż w typowych przypadkach, ze względu na motywację (polityczny heppening, promocja narkotyków).
-
@Realny
Jestem na Ciebie uburzony. Jakim prawem masz takie wymagania?
Wpis na SG ma zawierac elementy antyinteligenckie, to wszystko.
Trzymaj sie i zapraszam do siebie.
-
@windofchange
napisałeś ciekawą odpowiedź. tak więc dzwonienie na policję (milicję jak pisałeś) jest postawą społeczną według ciebie, czy nie?
-
@dry
"napisałeś ciekawą odpowiedź. tak więc dzwonienie na policję (milicję jak pisałeś) jest postawą społeczną według ciebie, czy nie?"
Myślę,że pytanie jest jeszcze ciekawsze. Ale postaram się odpowiedzieć. Jeżeli przyjmujemy, że naszą wartością jest państwo prawa, jeśli żyjemy w państwie, w którym dla takich wartości jest poważanie, jeżeli jest to państwo przynajmniej formalnie demokratyczne, to dzwonienie na policję/milicję jest przejawem postawy (pro)społecznej.
Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Wybaczy Pan rozległość wpisu, ale dla lepszego zobrazowania sprawy muszę przytoczyć pewną historię.
Swojego czasu byłem z kolegą w Berlinie. Rozmawialiśmy po polsku więc w metrze zagadał do nas starszy Niemiec.Był bardzo życzliwy, zapytał czy jesteśmy studentami, jak się bawimy a w trzecim zdaniu zainteresowało go, czy pobieramy jakieś świadczenia socjalne. Tego samego dnia, wieczorem rozmawiałem w luźniejszej atmosferze z młodym Niemcem. Zapytałem go w jaki sposób chronią oni swój rozbudowany system socjalny przed masowymi wyłudzeniami. Zapytałem czy to kwestia wartości, czy czegoś jeszcze? Odpowiedział, że owszem wartości, ale te wartości nie wzięły się znikąd. Nieuchronność sankcji i wysokie prawdopodobieństwo wykrycia ewentualnego wyłudzenia miały skutecznie zniechęcać do takich akcji. A zatem w Niemczech działa system: płacę podatki + nie oszukuję = otrzymuję w razie potrzeby wsparcie socjalne. Taka współpraca, w tym zapobieganie wyłudzeniom poprzez nawet głupią rozmowę w metrze, jest opłacalna.
Wracając jednak do naszej Polski. Zaufanie do policji/milicji nie bije rekordów popularności. Mógłbym opisać Panu niejedną historię kiedy to policja/milicja łamała prawo w stosunku do kibiców. Pamiętam również co działo się 11 listopada w okolicach pomnika Dmowskiego. W kontekście powyższego sam zastanowiłbym się dobrze, nim wykonałbym telefon do tej "zacnej" instytucji.
Osobną sprawą jest kontekst zdarzenia. Jeśli np. zobaczę, że ktoś dewastuje mienie publiczne bądź prywatne, to łapię za telefon i dzwonię. Jeśli jednak zobaczę, że komornik chce eksmitować ciężarną kobietę z dziećmi, a grupa ludzi uniemożliwia dokonanie czynności komorniczych, to 997 nie wykręcę.
Pozdrawiam
-
@Realny
Szanowny Panie!
Widzę, że dysponuje Pan wiedzą, która umożliwia podjęcie pracy w salon24.pl Życzę Panu wielu sukcesów i jak najmniej styczności z gimnazjalistami oraz z ich radosną twórczością.
Z wyrazami uznania
windofchange
-
przed mickiewiczowskim tłumem?
A może to był tłum Le Bon'owski?
-
@atomista
Uspokoję Pana i odpowiem, że z prawa konstytucyjnego.
Widzę o co Panu chodzi i generalnie ma Pan rację. Daruję więc sobie finalnie dłuższy wpis, który w "brudnopisie" popełniłem. Chciałem, trochę nieprecyzyjnie, wskazać, że ustawodawstwo zdrowotne obecnego rządu znacznie bardziej zagraża dobrom jakim są zdrowie i życie, niż popisy Palikota.
Pozdrawiam i dziękuję za merytoryczny komentarz. Dzięki niemu wróciłem po trzech latach do literatury z zakresu społecznej szkodliwości czynu :)
-
@maccard
Zawsze ciekawiła mnie "ludowa twórczość" przejawiająca się w konstruowaniu prostych a zarazem efektownych rymowanek. Pamiętam jak w czasie marszu zastanawialiśmy się ze znajomymi, jaki rym dobiorą do Palikota, aż tu nagle usłyszeliśmy rymowankę z młotem...
-
@marekm73
"iż zamiast penalizować należy opodatkowywać, zarówno narkotyki jak i prostytucję."
Aaaaa tu "szanownego" boli - żeby prostytucja była legalna. :)
-
@Eternity
"Jasne, tylko po co tutaj? Pompatyczne wyznanie, moj kraj, etc."
Bo nie twój. I tak nie zrozumiesz, bolszewiku na wakacjach w wolnorynkowym raju.
-
Autor
Zalaczam ponizej wypowiedz jednego z poslow z posiedzenia Sejmu 11.01.2012, ktore duzo lepiej oddaje to co chciales przekazac. Kontekst mozna znalezc w stenogramach sejmowych,
Tunelowy syndrom jest zgubny dla kazdego.
…Apeluję do pana premiera Donalda Tuska i rządu Rzeczypospolitej, aby bardziej wsłuchali się i reagowali na wołanie społeczeństwa o lepsze, o godne życie. Społeczeństwo jest świadome i zatroskane o losy naszej ojczyzny, dlatego społeczeństwo, którego jestem skromnym reprezentantem, woła również o rozsądek i wyrozumiałość w podejmowaniu bardzo ważnych decyzji.
Pan premier w Nowy Rok ubrany w elegancki dres piłkarski powiedział, że gdy się ktoś zaweźmie, to może czegoś dokonać. Społeczeństwo też może czegoś dokonać. To są słowa pana premiera. Panie premierze, społeczeństwo po raz kolejny obdarzyło pana olbrzymim mandatem zaufania, nie może pan tkwić w polityce, ciągle licząc na to, że jakoś to będzie.
W dniu 18 listopada 2011 r. z tej mównicy zadałem panu premierowi pytanie, czy rząd, wprowadzając w życie kolejne, nowe ustawy, zachowa vacatio legis, czy ono będzie respektowane. Niestety, moje pytanie odbiło się od ściany. Pod koniec 2010 r., gdy wprowadzano nową stawkę VAT, brak jasnych i precyzyjnych regulacji prawnych spowodował chaos i dezorganizację w pracy bardzo dużej grupy społecznej, grupy przedsiębiorców. I znowu mamy powtórkę z rozrywki. Jest koniec roku 2011 i minister zdrowia, pan Arłukowicz, z ołówkiem w ręku z gumką na drugim końcu rysika robi listę leków refundowanych. Jeden wymaże, drugi dopisze. „Skandal” to pewnie za słabe słowo, aby to określić. Panie ministrze, 2 stycznia 2012 r. w programie „Kropka nad i” powiedział pan, że lista była gotowa 19 grudnia 2011 r. To jest kolejne kłamstwo, bo jeszcze 30 grudnia zmieniał pan tę listę.
Rząd wprowadza chaos, który dotyka kolejnej grupy społecznej, jaką tworzą właściciele aptek i farmaceuci. Pewnie następni będą właściciele stacji paliw, przetwórcy płodów rolnych, rzemieślnicy. Ja pytam: czy naprawdę tak musi być? Jaki cel przyświeca rządzącym, gdy wprowadzają takie rozwiązania?To jest kolejny dowód na brak poszanowania obywateli wszystkich grup społecznych, a przede wszystkim brak poszanowania dla biednych i schorowanych ludzi. Panie ministrze, powinien się pan wstydzić, bo jeszcze na wiosnę mówił pan o szkodliwości ustawy o lekach refundowanych, której sam pan teraz tak zaciekle broni. Jak pan spojrzy w oczy 101 746 ludziom, którzy na pana głosowali? Na pewno wśród nich jest wielu schorowanych i cierpiących oraz tych, którzy utrzymują swoje rodziny z tego, że prowadzą apteki.
Kolejna ustawa poddana pod głosowanie to ustawa o ubezpieczeniach rolniczych. Głosowanie nad nią dzisiaj jest dowodem na arogancję i niestosowanie przez rząd vacatio legis. Ustawa ta ujrzała światło dzienne, tj. pojawiła się na stronach sejmowych, 5 stycz-nia 2012 r.( ...)
Dlatego po raz kolejny apeluję do pana premiera i jego rządu o więcej poszanowania dla społeczeństwa w tej kadencji, mniej obietnic, więcej rozsądnych decyzji, które będą budować zaufanie kapitału społecznego i przyczynią się do rozwoju gospodarczego, który tak nam, Polakom, jest potrzebny, bo w bogatym kraju nawet biednym żyje się lepiej. Dziękuję bardzo
za wysłuchanie...”
Interesujace jest czyja to jest wypowiedz.
Zapraszam tez do mnie.
-
@windofchange
I ten tłum tak wespół w zespół, wielogłownie, sprzężoną inteligencją równocześnie wymyślił rymowankę? No to rzeczywiście coś wspólnego z Mickiewiczem miał.
Bo jeśli tylko zaczął powtarzać rymowankę rzuconą głośno przez jakiegoś pojedynczego tłumniaka (nie chciałem pisać - członka), to jednak bardziej do Le Bona bym się odwoływał.
-
@Wayne G
Nie wolno uprawiac, nie wolno sprzedawać, ale wolno posiadać.
Czy Panu zdarza się czasem wypowiadać o sprawach, na których Pan się zna?
-
@windofchange
policja jest dla ludzi, nie dla rządu...nie jest też po to by gładskać kiboli czy agresywnych demontrantów.A co do tego n\NIemca - jeżeli płaci on podatki po to aby dostać świadczenia socjalne, to mu współczuję.
Blokersi i bandyci nienawidzą policji, kibole tez jej nie kochają. Ciekawe co byłoby gdyby policja raptem zniknęła...
-
@dry
Policja/milicja jest od tego aby bronić porządku, w tym prawnego. Jednak bez trudu podam Panu przykłady kiedy mundurowi nadużywali/łamali prawo w stosunku do kibiców. Nie mówię, że ci ostatni są święci, ale odnoszę wrażenie, że ulega Pan niebezpiecznym medialnym mitom.
Co do agresywnych demonstrantów bo bardzo jestem ciekaw na jakiej podstawie prawnej i dlaczego milicja zaatakowała nas gdy wraz z dwoma kolegami SPOKOJNIE szliśmy spod Pomnika Dmowskiego w kierunku metra.
Wreszcie: "policja jest dla ludzi, nie dla rządu"
A w Rosji?
-
@windofchange
bardzo jestem ciekaw na jakiej podstawie prawnej i dlaczego milicja zaatakowała nas gdy wraz z dwoma kolegami SPOKOJNIE szliśmy spod Pomnika Dmowskiego w kierunku metra.
Milicja nie istnieje już od 1990 roku. Obawiam się więc, że sprawa jest przedawniona.
-
@maccard
Jak to mawiał poeta: słowa słowa słowa. Mnie zaś interesują czyny. A to co "policja" robi, w stosunku do kibiców jadących spokojnie na mecz czy uczestników Marszu Niepodległości to iście milicyjne bądź wręcz ZOMOwskie metody.
O tym, dlaczego jest to milicja a nie policja dobrze wypowiedziała się również jedna z kobiet w filmie "Krzyż". Jak trzeba to przytoczę jej słowa.
-
@maccard
zle pan postawił pytanie.
powinien pan raczej spytac, czy moge sie wypowiadac w sprawach które
pan chociaz odrobine rozumie?
spiesze odpowiedziec - nie.
nie z każdym głupkiem musze rozmawiac.
-
@Wayne G
Takiś Pan bystrzacha, że nawet nie masz pojęcia gdzie głupotę napisałeś. Usłyszałeś Pan plotkę na ulicy i pewien żeś nabył wiedzę naukową bezmyślnie powtarzasz.
W Polsce NIE WOLNO posiadać środków odurzających w żadnej ilości, nawet niewielkiej.
-
@maccard
Nie jestes na bieżąco, albo nawet nie masz bladego pojęcia, ze w marcu bodaj lub w kwietniu ubiegłego roku weszła nowelizacja ustawy.
Poczytaj troche, poswiec czas na dokształcenie a nie pisanie bzdur na forach, nim znów cos z siebie wydusisz ... i tylko brzydki zapach pozostanie.
-
@Wayne G
Pochwal się stosownym artykułem tej ustawy skoro takiś pewniacha. Wtedy najłatwiej mnie pognębisz. Nie mogę się wprost doczekać.
A na razie nadal twierdzę, że napisałeś głupotę. Tym większą, że się przy niej upierasz.
-
@maccard
"http://www.kbpn.gov.pl/portal?id=15&res_id=1450245"
Nowelizacja ustawy z dn. 01.04.2011r. jak pisałem powyżej.
Ja Cie Przyjacielu nie zamierzam pognębiac, bo nie z takim zamiarem tu przyszedłem - nie stawiaj sie z marszu w pozycji przegranego, to niezdrowo dla psychiki.
Jakkolwiek treść ustawy czy jej nowelizacji może być głupotą - tak sam fakt, że przywołuję wnioski z tej nowelizacji już nie. Zwłaszcza że wnioski i praktyka są juz twardo osadzone w rzeczywistosci.
Nowelizacja była komentowana szeroko przez różne gremia, m.in. w kontekscie tego, ze realnie posiadanie małych ilości, przy niskiej szkodliwosci społecznej (czyli tylko na własny użytek) nie jest w praktyce karalne - a gdy "złapany" dobrowolnie uda sie na leczenie - może sie śmiac na głos.
Wracając do swojej pierwszej wypowiedzi i Twojego komentarza - o ile w tym temacie wiem co mówię i mam się czym podeprzeć - o tyle Twój komentarz był prowokacyjną zaczepką, którą mogłeś sobie darowac. Ale nie skorzystałeś z szansy by pozostać cicho.
-
@Wayne G
Szanowny idioto - tak się zwracam do tych co się uparli tkwić w błędzie i jeszcze się tym szczycić - nie rozumiesz tekstu prawnego, na który się tu powołujesz!
W przypadku posiadania nieznacznej ilości ustawa przewiduje możliwość umorzenia postępowania. Tylko umorzenia. Co oznacza, tłumacząc idiocie, że najpierw muszą być wykonane czynności, co najmniej w niezbędnym zakresie (przed wszczęciem dochodzenia lub śledztwa). Środki odurzające muszą być wówczas odebrane i zabezpieczone jako dowód.
A teraz pokaż mi przepis, który mówi o konieczności ich zwrotu po ewentualnym umorzeniu postępowania.
Co, nie ma? O jakżeż mi przykro.
W dodatku pozostają w mocy art. 34 i 35 mówiące o tym kto jedynie jest uprawniony do posiadania i przechowywania takich środków? O, przykro mi znowu...
-
@maccard
Rozbawiające jest, gdy ktoś udaje cwaniaka i rzuca inwektywami, zwłaszcza gdy nie wie do kogo pisze.
Może chłopcze masz małego ptaszka, albo jestes juz impotentem i musisz jakos rozładowac swoje napięcie, ok.
Na mnie w internecie to wrażenia nie robi. Nie takiego oszołoma widziałem.
W realu zwykle ten kto sie do mnie tak zwraca chwile później zaczyna seplenic. Miewa problemy z głebokim odychaniem, bo mu krew z nosa wpada do tchawicy.
Ale skoro tutaj w sieci twoja głupota jest pod pozorną ochrona to odpowiem ci tak, zebys choc odrobine zrozumiał:
(cytat ze strony ministerstwa sprawiedliwosci)
"Od dzisiaj prokuratura lub sąd mogą podjąć decyzję o odstąpieniu od ścigania. Warunkiem jest jednoczesne (kumulatywne) wystąpienie trzech przesłanek:
· pierwsza - osoba posiada niewielką ilość narkotyku,
· druga - narkotyk ten posiada na własny użytek,
· trzecia - stwierdzona zostanie niska szkodliwość społeczna czynu."
A tutaj cytat ze strony dot. narkomanii:
"1 kwietnia 2011 roku ustawa została przyjęta przez Sejm. Oto jej główne regulacje, które mają istotne znaczenie z punktu widzenia postępowania z użytkownikami środków odurzających w świetle zaistniałego konfliktu z prawem.
Z pewnością należy zacząć od prezentacji przepisu art. 62a, który ustawowo wprowadza zasadę oportunizmu ścigania przestępstw posiadania środka odurzającego lub substancji psychotropowej przy spełnieniu trzech kumulatywnych, czyli występujących łącznie przesłanek: nieznacznej ilości narkotyku, przeznaczenia na własny użytek oraz niecelowości orzeczenia kary z uwagi na okoliczności popełnienia czynu i stopień społecznej szkodliwości. W takich okolicznościach prokurator będzie miał możliwość umorzenia postępowania jeszcze przed formalnym jego wszczęciem."
Co oznacza, że znakomita większość narkomanów kupujacych sobie
działeczke w świetle powyższego pozostaje bezkarna.
Nie wiem co dla ciebie oznacza słowo oportunizm (mozliwe ze spotkałes sie z tym w szkole) ale masz jak wół napisane, ze funkcjonować ma zasada oportunizmu w praktyce dążąca do bezkarności drobnych ćpunków. I w rzeczywistości do zgody na posiadanie małych ilości.
To własnie było powodem bardzo burzliwej dyskusji przed głosowaniem tej nowelizacji w sejmie.
I tylko o tym napisałem na samym początku.
Bezkarność ostatecznie przekłada sie na swobode i mozliwość posiadania. Podobnie jak ustawa o abonamencie rtv i obowiązku jego opłacania.
Bezkarność przekłada sie na niepłacenie abonamentu przez 70% gospodarstw domowych.
Zrozumiałes cos z tego?
Nie wiem skąd twoje pozostałe urojenia - o zabezpieczaniu dowodów czy ich zwrocie, bo słowem o tym nie wspomniałem, a to legło własnie u podstaw twojej urojonej opinii na mój temat - ale proponuje zmniejszyc działke, albo zmienić dilera, bo poprostu chrzanisz nie na temat i nie rozumiesz czytanych przez siebie treści.
Konczac - komentarze o idiotach zachowaj dla swoich najblizszych, we wspólnym gronie bedzie wam raźniej.
Jesli nie rozumiesz tekstu pisanego - nie bierz sie za jego interpretacje, bo powoduje to u ciebie ADHD umysłowe i impotencję intelektualna.
Na końcu śmiesznośc.
-
@Wayne G
Najgorszy jest idiota ze sklerozą. Upiera się przy swoim tylko dlatego, że nie pamięta o co chodzi.
Chodzi mianowicie o Twoje kategoryczne stwierdzenie, że w Polsce posiadanie narkotyków jest dozwolone.
@autor
Prawo dotyczące narkotyków w Polsce jest ułomne i kalekie.
Nie wolno uprawiac, nie wolno sprzedawać, ale wolno posiadać.
No i zapalić...
WAYNE G 2 273 | 20.01.2012 15:42
Udowodniłeś więc, że kompletnie nie rozumiesz różnicy między możliwości odstąpienia od ścigania za jakieś działanie od działania legalnego. To zarazem oznacza, że nie tylko nie ogarniasz tekstu prawnego (co byłoby jeszcze wybaczalne dla nie-prawnika), ale nie rozumiesz też wyjaśnienia kierowanego do laików.
Czyli masz klasyczny analfabetyzm funkcjonalny.
Wyjaśnię, już nie dla Ciebie bo straciłem złudzenia co do Twej percepcji, ale dla innych, być może to czytających.
Posiadanie narkotyków było i jest nielegalne. Nie wolno ich posiadać bez względu na jego przeznaczenie i w żadnej ilości, czyli nawet pół działki na własne potrzeby.
W razie stwierdzenie posiadania środka odurzającego organ ścigania ma obowiązek odebrać narkotyk i zabezpieczyć go dowodowo. Jednocześnie gdy ilość jego jest nieznaczna (do kilku jednorazowych porcji) i z okoliczności sprawy wynika, że podejrzany jest osobą uzależnioną, prokurator może odstąpić od ścigania czyli umorzyć postępowanie, nawet przed wydaniem postanowienia o wszczęciu.
Nie oznacza to jednak zwrotu zabezpieczonego narkotyku i żaden przepis tego nie nakazuje, ani nawet na to nie pozwala.
To jest tylko i wyłącznie fakultatywne (czyli może, ale wcale nie musi) odstąpienie od ścigania, uznanie że wdrażanie procedury karnej i stosowanie kary byłoby w danym razie niecelowe z punktu widzenia oddziaływania indywidualnego i społecznego.
W żadnym wypadku nie stanowi ono stwierdzenia, że takie działanie (posiadanie narkotyku) jest zgodne z prawem.
A teraz, wracając do mego ulubionego rozmówcy Wayne'a G., jeśli wciąż uważasz, że taka bezrozumność jest śmieszna - to śmiej się do woli. Pokiwać Ci paluszkiem dla zachęty?
-
@maccard
Czy rozpoczynanie zdania od idiotów to twój fetysz czy jednak frustracja impotenta? ewidentnie próbujesz podreperowac swoje ego.
Widzisz, myslałem, ze to twoje kręcone włosy - a ty jednak baran jestes.
Nie wiem, czy z poprzednich wpisów zrozumiałes cokolwiek, ale wyglada na to, ze jednak niewiele oprócz nagminnie powtarzanego słowa "idiota".
Skup sie - po raz ostatni, bo nie będe powtarzac - co z tego, ze zgodnie z litera prawa, bla bla bla, skoro jak ci juz przytoczyłem wczesniej wykładnie o zasadzie oportunizmu, a poniżej masz źródło gdzie znajdziesz rozszerzenie jej znaczenia,
http://www.konopialeczy.pl/print.php?type=N&item_id=308
a poniżej:
"Zapowiadane złagodzenie przepisów to również duża oszczędność dla budżetu państwa. Ministerstwo obliczyło, że ściganie drobnych posiadaczy kosztuje rocznie około 80 mln zł. "
zrodlo: http://e-prawnik.pl/wiadomosci/informacje/...
Co w praktyce, (nie wiem, czy już dotarło do ciebie, czy potrzebujesz jeszcze kilku dni) ma sprowadzać sie do tego, by państwo nie zawracało sobie d.py drobnymi cpunami i zaoszczedziło 80 mln zł. Zasada oportunizmu ma w praktyce byc stosowana do tego, by nie karac za posiadanie marychy na własny tylko użytek.
Ergo - powstaje w tym obszarze martwe prawo, bo posiadanie nie będzie wiązać sie z karą.
Podobnie jak przywołana przeze mnie wczesniej ustawa o abonamencie - który każdy jest zobowiązany opłacac, ale łamiąc prawo i nie płacąc abonamentu nikt nie jest pociągany do odpowiedzialnosci i nie jest karany. A własnie to jest przyczyną tego, że odsetek osób płacących abonament sukcesywnie spada.
Mozna łamać prawo? Można.
Inny przykład?
Ograniczenie prędkości. Można jechac szybciej? Można.
Bedziesz ukarany za nieznaczne przekroczenie? Nie.
Jesli zatem masz odrobine przytomnego umsyłu i umiejętność percepcji większą niż owca to możliwe że zrozumiesz teraz.
Możliwe ze nie - i kolejne swoje żygi znów zaczniesz od idioty.
Widać - taka twoja karma...
-
@Wayne G
To nie na temat koniku boży.
-
@Warning
Za "chwile" palikot i SLD zaczną urabianie opinii publicznej, by zupełnie uwolnić małe ilości.
To wrócimy do tematu gdy już uwolnią, bo się może po drodze okazać, że najpierw zaczną legalizować małżeństwa homoseksualne, albo nacjonalizować majątki kościelne.
Natomiast jak ktoś twierdzi, że w Polsce narkotyki wolno posiadać to mówi w kategoriach prawnych. Chodzi bowiem o uprawnienie do określonego zachowania. O zgodność zachowania z dyspozycją normatywną. Nie można tego rozumieć dowolnie.
Praktyka działań Policji nie ma tu nic do rzeczy, bo odstąpienie od czynności wobec złapanego "drobnego" posiadacza będzie niedopełnieniem obowiązków i policjant może za to pójść całkiem poważnie siedzieć.
Piszę w lubczasopismach
-
09.01.2012 02:56
Ostatnie notki
-
Edukacja czy wegetacja? O rządowych propozycjach dla szkolnictwa
Primum non necere - po pierwsze nie szkodzić. Rząd jednak lubi szkodzić. W pewnym sensie jest on człowiekiem...
05.02.2012 11:42 3 -
Dzieci lepsze, dzieci gorsze? Przeciwko segregacji!
Tytułem wstępu: Primo:...
28.01.2012 16:52 51 -
Adwokat diabła, czyli przeciwko platformowej obłudzie
Na Palikota nie głosowałem. Nigdy. W czasie Marszu Niepodległości chyliłem czoła przed mickiewiczowskim tłumem...
20.01.2012 15:09 65
Moje ostatnie komentarze
-
"Badania społeczne przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały ,że klasy posiadające , klasy...
07.02.2012 14:54
-
Oczywiście, że w ludziach. A jeszcze dokładniej w ich nastawieniu. Oni jedynie przychodzą i w...
05.02.2012 14:46
-
Problem polega na segregacji jak w opisanej szkole. Niczemu dobremu to nie służy. Co do...
29.01.2012 22:59
-
Z ciekawości: gdzie Pan obecnie żyje?
29.01.2012 11:05
-
Zgadzam się co do joty. Pozdrawiam serdecznie!
29.01.2012 11:04
Najpopularniejsze notki
-
Adwokat diabła, czyli przeciwko platformowej obłudzie
komentarze: 65
-
Dzieci lepsze, dzieci gorsze? Przeciwko segregacji!
komentarze: 51
-
Edukacja czy wegetacja? O rządowych propozycjach dla szkolnictwa
komentarze: 3
-
Polskie elity? Dobry żart! O "elitach" III RP
komentarze: 2
-
Ideowość: za czy przeciw?
komentarze: 1
Aktywne dyskusje
-
Edukacja czy wegetacja? O rządowych propozycjach dla szkolnictwa
komentarze: 3ostatnio: MICHAŁ SITEK
-
Dzieci lepsze, dzieci gorsze? Przeciwko segregacji!
komentarze: 51ostatnio: XAOO
-
Adwokat diabła, czyli przeciwko platformowej obłudzie
komentarze: 65ostatnio: MACCARD
-
Polskie elity? Dobry żart! O "elitach" III RP
komentarze: 2ostatnio: WINDOFCHANGE
-
Ideowość: za czy przeciw?
komentarze: 1ostatnio: KOALICJA


Masz sąsiada - wiesz, że bije żonę, pije i podobno kradnie. Podobno, bo nie został osądzony. No i ten sąsiad zadzwonił na policje, że ktos wybija szybę w twoim samochodzie. Miałbyś do niego pretensję?